11.04.2025

Inowrocławskie dziedzictwo żydowskie: Zapomniana historia, która wraca

Adam Wyszyński
Adam Wyszyński
Newsy
Udostępnij:
facebook twitter
Skomentuj

W Inowrocławiu, mieście soli i uzdrowisk, przez wieki kwitła żydowska społeczność – bogaci kupcy, przedsiębiorcy i mecenasi kultury. Dziś po ich obecności pozostały tylko rozproszone ślady: ukryte macewy, zapomniane cmentarze i kamienice, których dawni właściciele zniknęli w mrokach historii. W podcastowym cyklu „Rozmowy bez filtrów” Marcin Woźniak, dyrektor Muzeum im. Jana Kasprowicza, opowiada o żydowskim dziedzictwie miasta, które przez lata było wypierane z pamięci.

Od średniowiecza do potęgi: Żydzi w Inowrocławiu

Pierwsze wzmianki o Żydach w Inowrocławiu sięgają XV wieku, ale prawdopodobnie osiedlili się tu już w XIV stuleciu, uciekając przed prześladowaniami z Europy Zachodniej. W XVI wieku stanowili 12% mieszkańców miasta, a w XVIII wieku – nawet 65%! To wtedy Inowrocław (zwany przez Żydów Leslą) stał się ważnym ośrodkiem handlu i kultury żydowskiej.

– W XIX wieku 8 na 10 najbogatszych inowrocławian to byli Żydzi – mówi Woźniak. – Rodzina Lewich, właściciele kopalni soli i wapienia, była najzamożniejsza w całej Wielkopolsce. Leopold Lewi finansował nawet budowę lotniska i pasaż w Solankach.

Synagogi, cmentarze i loże masońskie

W Inowrocławiu działały trzy synagogi:

  • Stara Synagoga (1780 r.) – później przerobiona na fabrykę cygar, zniszczona przez Niemców w 1939 r.
  • Mała Synagoga – przetrwała wojnę, ale w latach 80. XX w. została zrównana z ziemią buldożerami.
  • Nowa Synagoga (1908 r.) – uważana za jedną z najpiękniejszych w Europie, wysadzona przez nazistów cztery dni po wkroczeniu do miasta.

Cmentarze żydowskie spotkał jeszcze gorszy los. Stary kirkut przy ul. Zofijówka to dziś ogródki działkowe, gdzie wciąż odnajdywane są ludzkie szczątki. Nowy cmentarz przy ul. Marcinkowskiego został zniszczony przez Niemców, a macewy użyto do budowy chodników i schodów.

– Niemcy przerobili nagrobki na płyty chodnikowe przed budynkiem rejencji. W latach 60. te same macewy trafiły nawet pod pomnik obrońców Inowrocławia – opowiada Woźniak.

Lapidarium: Symbol pojednania

Przełomem stało się utworzenie w 2021 r. lapidarium na terenie dawnego cmentarza żydowskiego. To efekt ponad 10 lat starań, podczas których wydobyto i zabezpieczono 1700 fragmentów macew.

– To miejsce żyje. Ludzie przychodzą, układają kamienie na macewach, zapalają znicze – mówi Woźniak. – To działanie na rzecz naszej małej ojczyzny, nawet jeśli dotyczy tych, którzy wyznawali inną religię.

Dlaczego warto pamiętać?

Historia inowrocławskich Żydów to opowieść o współistnienia, ale też o przemocy i zapomnieniu. Dziś, dzięki takim inicjatywom jak lapidarium czy podcasty muzealne, ich dziedzictwo powoli wraca do przestrzeni publicznej.

– Najstarsze nagrobki inowrocławian to nagrobki Żydów. To też nasza historia – podsumowuje Woźniak.

Czy Inowrocław jest gotów na pełne rozliczenie z przeszłością? Wciąż brakuje tu tablicy w miejscu synagogi czy uporządkowania terenu cmentarza na Zofijówce. Ale pierwsze kroki już zostały wykonane.

Artykuł powstał na podstawie podcastu z cyklu „Rozmowy bez filtrów” realizowanego przez Fundację Krzewienia Kultury i Turystyki nad Rzeką. Więcej o żydowskim dziedzictwie Inowrocławia można dowiedzieć się w Muzeum im. Jana Kasprowicza.

Komentarze (0)